Interesujące i pożądane treści na stronie to dopiero początek marketingowej drogi. Istotne jest również zrozumienie, czym jest komunikacja i jak się odbywa na stronie internetowej. Nawiązanie więzi i budowanie relacji na osi użytkownik – marka wygląda inaczej w sieci, niż w realnym świecie.
Czytasz ten artykuł prawdopodobnie dlatego, że szukasz rozwiązań, strategii i pomocy w zwiększaniu zaangażowania swoich czytelników.
Być może masz niesamowite umiejętności pisania, albo wydałeś dużo pieniędzy na artykuły pisane przez specjalistów i ekspertów, którzy regularnie przyczyniają się do rozwoju witryny. Czy uważasz, że to wystarczy, aby zbudować lojalność wobec marki i przekształcić swoich użytkowników w klientów lub aktywnie ich zaangażować? Oczywiście, że NIE!
W przypadku stron internetowych i blogów przekaz musi być budowany z wykorzystanie strategii łączących wiele elementów. Jednym z takich elementów jest płaszczyzna psychologiczna. W tym artykule zebrałem i opisałem najczęściej wykorzystywane psychologiczne triki w budowaniu strategi contentowej.
Ruch organiczny a ruch na stronie – SEO i SXO
Strategi treści ma nie tylko za zadanie skierowanie ruchu organicznego na stronę. To jest relatywnie proste. Nawet najbardziej powierzchowna optymalizacja strony potrafi zwiększyć kilkukrotnie ruch z wyszukiwarki. Natomiast bardzo często okazuje się, że strona jest pozycjonowana monotonnie właśnie tylko od kątem ruchu organicznego i widoczności. Niewielu z moich klientów zastanawia się, co z tym ruchem potem zrobić.
O ile ściąganie ruchu na strony jest proste, tak zatrzymanie użytkownika jest już o wiele trudniejsze.
Wkraczamy tutaj na obszar Search Experience Optimization. Jest to koncept marketingu internetowego, który ma na celu optymalizację strony pod kątem doświadczenia użytkownika. I tak – jest to czynnik rankujący.
Dlaczego zaangażowanie i doświadczenie użytkownika jest ważne?
Skoro użytkownik zdecydował się wejść na stronę, to znaczy, że jego uwaga została przykuta i znalazł coś ciekawego. Jak wiemy, uwaga i koncentracja są dzisiaj największym zasobem i o niego rozgrywa się cała marketingowa gra. Dlatego dobrze zaprojektowana strona internetowa to taka, która zrobi dobre wrażenie, zatrzyma odwiedzających i spowoduje, że będą regularnie do niej wracać. W ten sposób rośnie baza użytkowników, czy to w formie zapisów do newslettera, czy liczby użytkowników powracających lub nawet w formie wzrostu sprzedaży.
Dając użytkownikowi powód do wielokrotnego odwiedzania strony, budujemy i wzmacniamy lojalność konsumencką.
Do tego wzrost lojalnych użytkowników to także wzrost świadomości marki budowany kanałami określanymi jako „szeptanka” i „dark social”.
Warto przeczytać: Psychologia personalizacji w handlu ecommerce
Tylko kilka tysięcy lojalnych i zaangażowanych użytkowników może nie tylko zwiększyć biznesowe i marketingowe parametry, ale również może przyczynić się do rozwoju merytorycznego strony. Jak to możliwe? Otóż zaangażowany użytkownik komentuje, wchodzi w interakcje na stronie, wypełnia ankiety, odpowiada na pytania oraz daje własne sugestie. Poświeciłem osobny artykuł na temat tego, jak wykorzystać informacje i sygnały płynące od użytkowników w celu rozwoju biznesu.
To może wydawać się śmieszne dla większości przedsiębiorców, ale nawet z ograniczoną liczbą lojalnych odbiorców docelowych, można osiągnąć 6-cyfrowe dochody ze sprzedaży w krótkim czasie. Tak, to jest moc lojalności marki.
Jakie triki psychologiczne można wykorzystać na blogu?
Czy wiesz, że każdego dnia na całym świecie publikowanych jest około 7 milionów postów na blogach i 500 milionów tweetów? To daje prawie 5000 artykułom na minutę i 6000 tweetom na sekundę. Do tego dochodzi również ponad 300 godzin wideo prezentowane do YouTube każdej minuty.
To zawrotna ilość treści, z którą trzeba konkurować. A jeśli jesteś content marketerem, to w pewnym momencie zadasz sobie to irytujące pytanie, którego tak namiętnie większość z nas unika: jak mam się przebić przez ten gąszcz contentu i dotrzeć do mojej grupy docelowej?
W osobnym artykule tłumaczę różnice między blogowaniem a marketingiem treści.
Teorie psychologiczne do wykorzystania w tworzeniu angażujących treści
Jedną z najważniejszych rzeczy, o której należy pamiętać podczas tworzenia treści dla swoich odbiorców jest to, że są to ludzie. Aby można było do nich dotrzeć na poziomie mentalnym, można sięgnąć po strategie oparte na psychologii.
Ważne!
Ważne jest, aby używać tych psychologicznych sztuczek etycznie i autentycznie. Nie manipuluj czytelnikami ani nie używaj tych technik, aby ich oszukać lub wprowadzić w błąd. Zamiast tego używaj ich, aby Twoje treści były bardziej angażujące, Łatwiejsze do zapamiętania i przyczyniały się do zwiększenia konwersji.
Społeczny dowód słuszności (Social proof theory)
Czy większość wie lepiej? Nie ma to znaczeni, bowiem społeczny dowód słuszności, zwany również „dowodem tłumu”, to jedna z fundamentalnych zasad rządzących ludzkim zachowaniem.
Dowód społeczny to zjawisko psychologiczne, które świadomie i nieświadomie przekonuje do przyjęcia jakiegoś przekonania lub naśladowania działań grupy ludzi, co do których mamy jakiś stosunek emocjonalny, jak zaufanie.
Według Roberta Cialdiniego w książce „Wpływ: The Psychology of Persuasion, stwierdza on, że „postrzegamy dane zachowanie jako bardziej poprawne w danej sytuacji w stopniu, w jakim widzimy, że inni je wykonują.”
Jak zastosować teorię dowodu społecznego w content marketingu?
Dowód społeczny można włączyć do treści na kilka sposobów. Pierwszy z nich to interakcja za pomocą social media. Można zastosować rozszerzenia na stronie umożliwiające komentowanie i udostępnianie artykułu z widoczna liczba udostępnień, wyświetleń i odwiedzin posta. Jeśli Twoi czytelnicy widzą, że inni dzielą się postem, jest całkiem prawdopodobne, że pójdą w ich ślady. Innym szybkim sposobem na zastosowanie dowodu społecznego w strategii marketingu treści jest podkreślenie kamieni milowych w mediach społecznościowych.
Kamień milowy jest zdarzeniem i służy pokazywaniu postępów w projekcie, które są istotne. W mediach socjalnych najczęstszym ważnym osiągnięciem jest przekroczenie liczby kliknięć lub użytkowników. Na przykład 250 000 lub 1 milion.
Treści generowane przez użytkowników, takie jak referencje, recenzje i wzmianki w mediach społecznościowych, oferują niesamowite możliwości wykorzystania dowodu społecznego. Dlaczego? Ponieważ wszystkie one podkreślają pozytywne doświadczenia i skutecznie sygnalizują innym, że treści są godne zaufania…. nawet, jeśli nie są. Pamiętasz pytanie postawione na początku tej sekcji? No właśnie.
Większość najczęściej nie ma racji. Ale nie o to chodzi, żeby edukować innych. Świadomość użytkowników rośnie i wielu z nich ma własne kryteria oceny. Świadomy marketingowiec również to wie, dlatego teoria dowodu społecznego otwiera tutaj bardzo dużo możliwości do promowania treści oraz zwiększenia zaangażowania. Jedna z najczęściej stosowanych metod to negatywne komentarze i odpieranie krytyki. Nie tylko tej sztucznie stworzonej, ale też tej pochodzącej od realnych użytkowników.
Teoria luki informacyjnej
Charakteryzowana jako rozbieżność pomiędzy tym, co jest znane, a tym, co musi być znane, aby podjąć kompleksową i wiarygodną decyzję. Strategia ta może być wykorzystana taktownie, aby wpłynąć na content marketing.
Kiedy osoba identyfikuje lukę w swojej wiedzy lub na temat, którym się interesuje, podejmie wysiłek, aby poszerzyć wiedzę i tę lukę wypełnić. Takie zachowanie jest napędzane przez naturalną ludzką ciekawość, która, gdy jest strategicznie wykorzystana, czyni cuda w marketingu.
Jak zastosować lukę informacyjną w tworzeniu treści?
Możesz wykorzystać tę teorię, sprawiając, że Twoi docelowi odbiorcy będą bardziej zainteresowani Twoją działalnością. Aby stworzyć lukę informacyjną, używaj nagłówków i wybieraj tematy, które wzbudzają zainteresowanie odbiorców. Wszystkie twoje nagłówki muszą być specyficzne, unikalne i użyteczne oraz muszą podsycić poczucie potrzeby i ciekawości. Jednym z lepszych przykładów na zastosowanie luki są treści publikowane przez Neila Patela.
Warto przeczytać: Rodzaje fraz kluczowych
Neil Patel słynie z efektownego wykorzystania contentu. Dlatego na przykład stosuje takie nagłówki:
- Jak stworzyć blog, który zarabia 3965$ miesięcznie?
- Jak napisać artykuł, aby zwiększyć ruch organiczny o 238% w ciągu miesiąca?
De facto są to naprawdę dobrze sformułowane tytułu nie tylko pod SEO, ale także merytorykę treści. Oczywiście, artykuł potem musi spełniać standardy i wymagani narzucone samym tytułem. Zatem musi dostarczać odpowiedzi na postawione pytania i dane, których użytkownik szuka.
Teoria wzajemności
W psychologii społecznej wzajemność jest opisywana jako tendencja ludzkiej natury do oferowania czegoś, w zamian za coś, co jest otrzymywane. Zasadniczo trafne i wartościowe treści mają wpływ emocjonalny w postaci ulgi, radości czy wdzięczności. Następuje to w sytuacjach, kiedy czytelnik zgadza się opiniami, po długich godzinach w końcu znalazł to, czego szukał lub po prostu przeczytał coś ciekawego i ma lepszy humor. Zadowolony użytkownik ma potrzebę odwdzięczenia się. Kluczem do tej strategii jest taktowne jej wykorzystanie, aby wywołać zachowania w pożądany sposób. Technika wymaga dużej wiedzy i doświadczenia, dlatego zwykle stosują ja tylko przeszkoleni i wprawni copywriterzy.
Jak zastosować teorię wzajemności w content marketingu?
Wartościowy i merytoryczny artykuł to oddawanie wiedzy, porad i spostrzeżeń czytelnikom za darmo. Ale to jest dobra wiadomość.
Wielu moich klientów niesłusznie postrzega prowadzenie bloga jako coś zbędnego oraz rozdawanie wiedzy za darmo. Bardzo rzadko się zdarza, aby artykuły na stronie były wyczerpujące i oferowały coś jak samouczek i prowadziły do utraty sprzedaży, bo dzięki nim i poradom na stronie użytkownik jest w stanie sam coś zrobić we własnym zakresie.
Takie sytuacje mają miejsce i sam w karierze widziałem taki blog, który może prowadzić do utraty sprzedaży.
Dlatego należy zaplanować odpowiednią strategię treści i połączyć ją z wdrożeniem strategii optymalizacji konwersji. Z takim planem można pójść o krok dalej i stworzyć kilka darmowych podcastów, webinarów, e-booków, itp. To dalej napędzi cały mechanizm dzielenia się treścią przez użytkownika i da kolejne powody do odwiedzania regularnie strony.
Nie trzeba dodawać, że cały ten proces także napędzi mechanizm budowania świadomości marki. Użytkownik, który znalazł odpowiedź na swoje pytanie, czuje wdzięczność. Jeśli możesz wywołać poczucie wdzięczności, pomoże to zdobyć marce lojalność.
Teoria impulsu albo „szturchania” (Nudge Theory)
Teoria ta, przedstawiona przez Richarda H. Thalera i Cassa R. Sunsteina, sugeruje, że pośrednie sugestie i pozytywne wzmocnienia odgrywają kluczową rolę we wpływaniu na decyzje i działania ludzi.
Sukces tej strategii opiera się na sprytnym umieszczeniu elementów zachęcających do działania „tzw. call to action) i starannym zaplanowaniu, w którym momencie mają się pokazać. W przypadku elementów statycznych kluczową decyzją będzie to, do czego użytkownika zachęcić.
To podejście szczególnie dobrze sprawdza się w elementach marketingowych umieszczanych w treściach i popycha użytkowników w kierunku powiązanych usług lub produktów.
Jak zastosować teorię impulsu w content marketingu?
Te wszystkie banery, popupy, zapisy do newslettera, oferty z ostatniej chwili, okazje cenowe, które są ważne jeszcze tylko przez godzinę, notyfikacje sprzedażowe – to wszystko są triki mające na celu „zagonić” użytkownika.
Taktowne umieszczenie przycisku call-to-action lub sugestie dalszych artykułów do przeczytania, czy reklam z powiązanymi produktami lub usługami, to zawsze skuteczne strategie. Pamiętajmy, że impulsywne działanie to nieodzowny element nie tylko ludzkiej psychiki, ale także zachowania w internecie. Dlatego użytkownikowi nawet trzeba dostarczyć sugestii, co zrobić dalej oraz informacji, co inni zrobili, lub co kupili.
Jeśli zachęta do działania pojawi się w naturalnym momencie, użytkownik z większym prawdopodobieństwem z niej skorzysta.
Iluzja częstotliwości
Iluzja częstotliwości, lub zjawisko Baadera-Meinhofa to iluzja, która polega na tym, że słowo, nazwa lub rzecz, na którą niedawno zwróciliśmy uwagę, wydaje się potem pojawiać wszędzie z większą częstotliwością.
Jak zastosować iluzję częstotliwości do tworzenia treści na blogu?
Sztuczka z tym złudzeniem polega na tym, że selektywna uwaga pracuje na zwiększonych obrotach. Jeśli chodzi o content marketing, można go wykorzystać strategicznie do retargetowania konsumenta.
Aby uruchomić iluzję, musisz uświadomić potencjalnych klientów o swoich treściach poprzez zintegrowane kampanie. Kluczowe są wyróżniające się nagłówki i krótkie ostre haki w obrębie treści wspierane przez przyciągające uwagę wizualizacje. Wiele powtarzających się fragmentów treści na różnych platformach wzmacniają przekaz marketingowy przekazywany w każdej z nich, co z kolei tworzy poczucie częstotliwości. A to z kolei jest podstawą funkcjonowania reklamy.
Wybór odpowiedniego tonu głosu i słownictwa
Dobór słownictwa i konstrukcji zdań jest kluczowe i będzie zależał od funkcji i przeznaczenia tekstu oraz tego, co chcemy osiągnąć. Poza stosowaniem psychologicznych trików tekst nie może być byle jaki i odbiegać tonem od bloga. No i najważniejsze. Treści budują wiarygodność i zaufanie.
Stosuj pomoce wizualne i grafiki
Treści wizualne, takie jak zdjęcia czy grafiki tekstowe, są obowiązkowym elementem każdego bloga. Naturalnie przyciągają uwagę czytelnika. Do tego wzbogacają i utrwalają przekaz. Pełnią również funkcję przerywnika. Zbity tekst wygląda nudnie i kojarzy się z mecząca czynnością czytania. Innym może przypomnieć czasy nudy w szkolnej ławce. Tekst rozbity na kawałki i przedzielany przerywnikami graficznymi jest łatwiejszy do skonsumowania.
Odpowiednia długość tekstu
Treści powinny być pisane na wykończenie tematu. Nie zostawiaj niedomówień albo rozgrzebanych tematów i niedokończonych wątków. Solidne treści to nie tylko odstawa SEO, to także gwarancja zaangażowania.
Ta zasada się szczególnie sprawdza na blogu.
Użytkownik odruchowo ocenia tekst, zanim jeszcze przystąpi do jego czytania.
Widząc kilka akapitów i dwa nagłówki może stać się nieufny wobec jakości i wyjść ze strony.
Angażujące treści to nie tylko rozwiązywanie problemów
Nie trzeba poruszać praktycznych tematów, aby stworzyć angażujące treści. Powyższe strategie psychologiczne można stosować również w esejach, historiach czy opisach. Szczególną uwagę pragnę tutaj zwrócić na portale informatyczne. To fantastyczne miejsce na analizę trików psychologicznych i marketingowych, których prawie zawsze jest tam za dużo.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak stworzyć angażujące treści,
Koniecznie przeczytaj artykuł na temat, jak stworzyć angażujące treści.
Jak wykorzystać psychologiczne triki w tworzeniu treści – podsumowanie
- Wykorzystaj ciekawość. Ciekawość jest potężnym motywatorem. Używaj nagłówków i wstępów, które wzbudzają ciekawość czytelników i sprawiają, że chcą się dowiedzieć więcej.
- Opowiedz historie. Ludzie lubią słuchać historii i reagują na nie emocjonalnie. Zaangażuj czytelników dobrą opowieścią i spraw, aby Twoje treści na długo zapadały w pamięć.
- Stwórz wrażenie niedostatku i wykorzystaj rzadkość. Rzadkość powoduje, że ludzie są bardziej skłonni do podjęcia działań, jeśli czują, że jest dostępny ograniczony czas lub ilość. Używaj zwrotów takich jak „oferta ograniczona czasowo” lub „zostało tylko kilka miejsc”, aby stworzyć poczucie pilności i zmotywować czytelników do działania.
- Używaj pomocy wizualnych. Pomoce wizualne, takie jak zdjęcia, filmy i infografiki rozbijają tekst i sprawiają, że Twoje treści będą bardziej wciągające. Wykorzystaj pomoce wizualne, aby zilustrować punkty, stworzyć zainteresowanie i sprawić, że treść zostanie zapamiętana.
- Wykorzystaj emocje. Emocje są potężnym motywatorem. Używaj precyzyjnego języka, który wywołuje emocje, takie jak szczęście, strach, złość czy smutek.
